Croppies 1798. Krwawa historia.
Każda opowieść historyczna ma to do siebie, że aby określić jej przestrzeń musi człowiek wybrać punkt startu. Czasem zdaje się ów punkt pozornie odległy. Tutaj, by opowiedzieć początek istotnego dla irlandzkiej historii zdarzenia, zaczniemy we Francji. I w USA.
Carlow Castle, resztki zeskrobane z patelni dziejów.
Szanowni Państwo, doskonale wiem, ze dzisiejsza wycieczka jest kiepska i nieciekawa. Mam na to kilka wytłumaczeń, które za chwilę zaprezentuję. Chciałbym też z góry wyjaśnić, że maksymalnie uproszczony rys historyczny w tej notce wynikł z potrzeby wypełnienia jej czymś. Wiem dobrze, że właściwie każda potencjalny czytelnik zna historię w zakresie tu zaprezentowanym i w związku z tym jest to element właściwie niepotrzebny. Choć kto wie…
Jeśli idzie o me nędzne wytłumaczenia, oto one:
a) Z zabytku dziś oglądanego niewiele zostało.
b) Mój Sony CyberShot umiera. Cieszyłem się, że w ogóle udało mi się zrobić zdjęcie. Zwyczajnie nie mogłem się skupić na jakości fotografii.
c) Pogoda znów zrobiła się brzydka i światła wciąż mało na wyspie.
d) Jestem głupi i nieciekawie piszę.
e) Masaj.
Jak zawsze, będę niezmiernie wdzięczny za jakiekolwiek sugestie dotyczące jakości tekstu. Powiedzcie proszę co mogę zrobić, by wycieczki były ciekawsze.